• 2017-02-02
aktywność na świeżym powietrzu

By być aktywnym, nie musisz być wyczynowcem!

Dziś, gdy ogromną część dnia zwykliśmy spędzać przed ekranem, na siedząco, trzeba mówić głośno o niezbędnej dawce ruchu i uzdrawiajacej mocy kontaktu z przyrodą. Mówiąc o aktywności nie mam na myśli wyłącznie sportu. Jeśli nie lubimy joggingu, ani nie sprawia nam przyjemności sesja jogi czy tai chi na świeżym powietrzu, najzwyklejsze czynności wykonywane na dworze będą na wagę złota. Chociażby spacer do sklepu, albo chwila spędzona na pieleniu rabat czy grabieniu liści w ogrodzie. Dzięki ruchowi na świeżym powietrzu organizm się pięknie dotlenia i poprawia się przy tym nasza odporność. Ważne jednak by ta aktywność, nawet umiarkowanie intensywna, była integralnym elementem naszej codzienności. Spacery poprawiają gospodarkę węglowodanową i cudownie wpływają na jakość snu. Wyczerpujące ćwiczenia w siłowni przynoszą stosunkowo szybkie rezultaty mierzone w objętości pasa, bądź bicebsa, ale często - nie ukrywajmy - ćwiczymy w zrywach. Najlepsze rzeczy potrzebują czasu by się narodzić, wówczas są trwałe i efektowne, postawmy więc na systematyczność. Jeśli nauczymy się aktywności na świeżym powietrzu na co dzień, nasz organizm będzie zadowolony, ciało w dobrej formie, nasza skóra będzie promienna, niewatpliwie zyska też sylwetka.

Zbawienna moc zieleni

Wiosną i latem aktywność na świeżym powietrzu niesie za sobą dodatkowe plusy, otóż zieleń jest kolorem kojącym, cudownie wpływającym na naszą psychikę. Obcowanie wśród świeżej barwy drzew, krzewów i traw subtelnie likwiduje napięcie, które zebrało się w nas w ciągu pracowitego dnia. Spacer lub jakakolwiek inna aktywność wśród zieleni sprzyja więc relaksowi. Podobnie zresztą przedstawia się kwestia dźwięków. Podczas gdy w siłowni atakują nas nachalne, głośne bity, w naturze mamy do czynienia z subtelnymi, miłymi dla ucha odgłosami - śpiew ptaków, melodia liści szumiących na wietrze, wzburzonego morza, płynącej wartkim nurtem rzeki mają działanie uspokajające.

Aktywność na świeżym powietrzu

Latem wiele ośrodków proponuje zajęcia i warsztaty na świeżym powietrzu. Możemy uczestniczyć w plenerowych sesjach m.in. jogi, pilates albo krav maga. Jeśli nie ciągnie nas do intensywniejszych ćwiczeń, będąc w parku możemy pograć w badmintona. Gdy mamy ochotę na pogaduchy z sąsiadką przy kawie, kawę możemy zaparzyć sobie do kubków termicznych, a następnie plotkując pomaszerować w dowolnie obranym kierunku, w miłym towarzystwie czas szybciej upływa. Z czasem, gdy półgodzinny spacer wejdzie nam już w krew może się okazać, że sami chcemy podnieść sobie poprzeczkę i kto wie? Może wygodne buty zamienimy na rolki lub na rower...

Nie zapominajmy o ruchu na świeżym powietrzu, człowiek nie jest istotą zaprojektowaną pod siedzący tryb życia. Ostatecznie, już w plejstocenie nasi przodkowie zmienili postawę na 'erectus', wówczas także korzystali jak się zdaje, ze wszelkich przywilejów związanych z kontaktem z przyrodą... Jesteśmy dalece bardziej zaawansowanym gatunkiem, a jednak nie potrafimy czerpać w pełni z tego co nam służy i co mamy na wyciągnięcie ręki, cierpi na tym nasza postawa, sylwetka, nasze zdrowie i samopoczucie. Walczmy z tą niepokojącą tendencją i starajmy się zrównoważyć naszą intelektualną aktywność ruchem na świeżym powietrzu, będzie nam dzięki temu znacznie łatwiej i przyjemniej w życiu.

 

 

 

przeczytaj cały artykuł "Aktywność na świeżym powietrzu - połącz przyjemne z pożytecznym"

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...