usterki klimatyzacji

Najgorsze, co można zrobić klimatyzacji, to machnąć ręka na jej usterkę i odłożyć naprawę do kolejnego sezonu. Jeśli powstała nieszczelność, to nie tylko z układu wyleciał czynnik chłodniczy i olej smarujący kompresor, lecz także prawdopodobnie dostały się do niej zanieczyszczenia. Stąd już tylko krok do uszkodzenia kompresora, który po pierwsze, nie toleruje nawet krótkotrwałej pracy na sucho, a po drugie, jest bardzo wrażliwy na zanieczyszczenia. Jeśli udało się uruchomić (układy niektórych aut skutecznie się przed tym bronią, ale nie wszystkie) niesprawną albo zanieczyszczoną klimatyzację (np. nabitą pomimo niesprawności), a wkrótce potem przestała ona działać, mogło dojść do awarii kompresora. Usterki klimatyzacji tego typu są z reguły bardzo drogie w naprawie, gdyż koszt samego kompresora lub jego regeneracji to od kilkuset do 1500 zł (w niektórych przypadkach nawet więcej), a na tym przecież się nie kończy: Należy najpierw zdiagnozować i usunąć usterkę pierwotną, czyli np. wymienić nieszczelny przewód, potem wymienić osuszacz (to rutynowa czynność po rozszczelnieniu klimatyzacji), następnie układ przepłukać specjalną chemią (wiele warsztatów omija ten punkt, czego skutki są dla klienta opłakane, choć nie natychmiastowe), wreszcie napełnić właściwym czynnikiem chłodniczym i olejem. Jeśli cała ta procedura zmieści się w 1500 zł, to można powiedzieć, że udało się sprawę załatwić tanim kosztem.

Oczywiście, usterki klimatyzacji nie zawsze są tak kosztowne w naprawie. Typową usterką (może do niej dojść także zimą, gdy klimatyzacji nie używamy i nawet nie jesteśmy świadomi, że coś się stało) jest uszkodzenie chłodnicy. Chłodnica klimatyzacji wygląda z zewnątrz tak samo jak chłodnica wody, a czasem nawet te dwie chłodnice stanowią jeden podzespół. Rzecz w tym, że dawniej chłodnice klimy były wykonywane z solidnego, grubościennego aluminium i były odporne na uszkodzenia. Coraz częściej chłodnice klimy robione są z tak cieniutkiej blaszki aluminiowej, że wystarczy minimalne uderzenie np. kamienia, by doszło do usterki. Koszt nowej chłodnicy to od ok. 250 do ponad 2000 zł w przypadku chłodnic zintegrowanych z chłodzeniem silnika. Dodajemy do tego koszt osuszacza i napełnienia układu plus robocizna. Też wychodzi niemało!

W układzie klimatyzacji jest jeszcze jeden podatny na awarię element: parownik. Koszt jego wymiany jest zbliżony do kosztu naprawy lub wymiany zwykłej chłodnicy. Tak jak i w jej przypadku doliczamy koszt osuszacza, napełnienia i dezynfekcji układu.

Usterki klimatyzacji to także drobne nieszczelności wężyków (prawie zawsze i tak wychodzi 200-300 zł i więcej), usterki zaworu rozprężnego, elektroniki sterującej, itp. Koszt zależy od ceny części, które są różne w zależności od modelu auta i jakości podzespołu, dostępu do elementów układu klimatyzacji, komplikacji naprawy i (jak zawsze) ceny usługi, która jest tańsza w warsztatach zajmujących się tymczasowymi naprawami aut przeznaczonych na sprzedaż i wyższa, jeśli klimatyzacja ma działać długo i niezawodnie.

Różne usterki klimatyzacji łączy jedno: im dłużej zwlekamy z naprawą, tym więcej elementów wymaga wymiany lub regeneracji i tym wyższy jest ostateczny koszt. Dlatego układ należy raz do roku poddać choć pobieżnemu przeglądowi, który upewni nas, że wszystko działa prawidłowo, a ilość oleju i chłodziwa w układzie jest optymalna. Sam przegląd klimatyzacji z uzupełnieniem czynnika starego typu (R134a) i ewentualnie odgrzybieniem z reguły mieści się w granicach 150-200 zł. Drożej jest w przypadku układów napełnionych czynnikiem R1234yf (koszt zależy ściśle od tego, ile trzeba dolać, nabicie pustej klimatyzacji to nawet 1500 zł!). Układy poddawane corocznie przeglądowi zazwyczaj zadowalają się rutynową obsługą, te zaniedbane częściej wymagają naprawy i pieniędzy.

przeczytaj cały artykuł "Najczęstsze usterki klimatyzacji. Ile to może kosztować?"

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...