• 2017-02-09
zdrowie skóry

Sen = regeneracja
Podczas gdy smacznie śpimy, nasze organy wewnętrzne odpoczywają z nami, ich praca powolnieje, uspokaja się oddech, stabilizuje i spowalnia puls. Nasze narządy wewnętrzne potrzebują tego czasu. Gdy zafundujemy mózgowi nocny wysiłek intelektualny, albo gdy zaserwujemy żołądkowi nieproszoną późną kolację, a oczom rozrywkę przed komputerem do północy, na efekty nie przyjdzie nam długo czekać. 
Niektóre elementy naszego organizmu w ten właśnie spokojny czas snu podkręcają tempo pracy m.in. komórki naszej skóry. Podczas gdy my śpimy one dzielą się niemal dwukrotnie szybciej niżeli za dnia. Jednym słowem podczas snu nasza skóra się regeneruje, jeśli odmówimy sobie spania, komórki skóry będą miały gorsze warunki do pracy, co odczujemy rano, gdy niewyspani spojrzymy w lustro.  Sen jest tym momentem wciągu doby, gdy istnieją najlepsze warunki do regeneracji i czy jest to regeneracja poparta pracą jak w przypadku skóry, czy poprzez spowolnienie trybu działania - jak np. żołądka, płuc czy serca - zawsze wyjdzie nam ona na dobre.

Optymalna ilość snu
Sen jest zdrowy, jednak nie powinniśmy go przedawkować, bo tak jak w każdym innym przypadku zarówno niedobór jak i nadmiar będą zgubne w skutkach, odejmą nam energię i negatywnie wpłyną na zdrowie skóry. Dorosły człowiek powinien spać ok 7 godzin na dobę. Specjaliści medycyny chińskiej podkreślają jak ważne jest zachowanie równowagi między snem, czynieniem i byciem - czyli zadbanie o zdrowy balans między nocnym odpoczynkiem, pracą i czasem dla siebie i bliskich. Wedle tych samych, wschodnich nauk należy zasypiać możliwie wcześnie tj.między 21-22:00, zasypianie o tej porze pozwala na pełne zregenerowanie organizmu.
Niedobór snu przyczynia się do wzmożonej produkcji hormonu stresu - kortyzolu, kiedy zaś kortyzol krąży w naszych żyłach wartkim nurtem, naturalnym następstwem mamy problem z zasypianiem i tak powstaje samonapędzający się mechanizm, z którego nie zadziaławszy w porę, będziemy mieć problem by się wydostać.

Kolacja z głową
Jakkolwiek cudownie jest podjadać zagryzki rozmaite na okoliczność wieczornego seansu filmowego, należy rozważyć wszystkie za i przeciw tej przyjemności. Biorąc pod uwagę, że zasnąć chcemy przed 22:00, kolację powinniśmy zaplanować na 2-3 godziny wcześniej i na litość boską w roli kolacji nie może wystąpić paczka chipsów, tudzież, słone paluszki i litr piwa! Ostatni posiłek wciągu dnia winien być możliwie lekki i własną ręką stworzony - gotowane szparagi z parmezanem, porcja warzywnego leczo, sezonowa sałatka lub inne opcje nieobciążające nadmiernie naszych trzewi będą jak najbardziej na miejscu. Jeśli ktoś natomiast zaserwuje sobie konkretne danie tuż przed snem, musi być świadom, że nocą nasz organizm nie poradzi sobie z trawieniem, a przez stymulowanie "śpiących" narządów do pracy, nadmiernie zostanie obciążony. Rano nasze samopoczucie będzie fatalne. Nabrzmiały brzuch, zgaga, nieładna, zmęczona cera i nieprzyjemny oddech - oto gwarantowane skutki uboczne wieczornej wyżerki.

Sen a zdrowie skóry
Istnieje bezpośredni związek między jakością snu, a kondycją naszej skóry, nie trzeba być doktorem nauk medycznych by pewne prawidłowości zauważyć na podstawie własnych obserwacji. Zdrowie skóry jest zależne od naszych poczynań. Gdy jesteśmy niewyspani mamy spektakularnie głębokie, brzydko ubarwione worki pod oczami - sytuacja ta jest wynikiem zaburzenia naturalnej gospodarki wodnej w naszym organizmie. Gdy śpimy  wilgoć rozchodzi się w sposób prawidłowy, gdy nasz dobowy cykl jest zaburzony, gdy brak równowagi, to procesy regeneracyjne organizmu nie zachodzą w sposób kompletny. 
Niewyspana skóra ma ponadto skłonność do wyprysków, przebarwień i miejscowych przesuszeń. Pod wpływem niedoboru snu sucha skóra jest bardziej podatna na powstawanie zmarszczek.Stale niewyspane osoby częściej chorują na łuszczycę, stany zapalne wewnątrz skóry zacierają jej blask i odbierają zdrowy wygląd.

Współczesny rytm życia powoduje, że coraz częściej tracimy zdrowy rozsądek. Przedkładamy obowiązki nad przyjemności, jemy byle jak, byle kiedy i byle co, rolę snu spychamy na margines, a tymczasem niezbędny jest balans sen-czynienie-bycie. Wszystkie aspekty naszego życia, tak jak wszystkie organy naszego ciała są ze sobą zespojone. Ich wzajemna zależność jest istotą naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Skóra jest ich obrazem, jeśli więc daje nam znać, to posłuchajmy jej i skorygujmy te elementy naszej codzienności, które zaburzają tę naturalną równowagę, a jeśli na tę chwilę jest to trudne, starajmy się w miarę możliwości zbliżyć do takiego zdrowego balansu. 

przeczytaj cały artykuł "Czy sen może pozytywnie wpłynąć na zdrowie skóry?"

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...